KIEDY ZAUFAM mojej INTUICJI

Mój kolejny Lomi-maraton, który wykonałam i doświadczyłam z uczestnikami lipcowej edycji obozu Siła i Spokój organizowanego przez Kuba Bajor i firma Ma-ken.

Chciałam zachować te ulotne chwile z każdym z was, a przecież nic o was nie wiem. Mam tylko wasze pozwolenie na Lomi-DOTYK. Postanowiłam więc poćwiczyć zaufanie do mojej intuicji. Dlatego po każdej sesji Lomi zarezerwowałam sobie pięć minut w ciszy, by jeszcze raz skupić się na tym, co zobaczyłam, usłyszałam, dotknęłam, poczułam… podczas spotkania z każdym z „ciał”.

Dzięki temu wiem, że KIEDY ZAUFAM mojej INTUICJI podczas wykonywania masażu, to…
mogę podzielić się z tobą informacją o tym, że…

…że czuję ciepło w twoim sercu
…że czuję siłę i moc miłości, którymi jesteś
…że ciało to wszystko co masz i jest ono bezgrzeszne
…że jesteś ZDECYDOWANIEM płonącym jak ogień i mocnym jak korzenie drzew
…że jesteś WOJOWNICZKĄ, skupioną na radości życia
…że jesteś szczęściem i rozdzielasz je tym, którzy cię otaczają
…że twoją naturą jest zwinność wody
…że jest w tobie dziecięca bezbronność bo żyjesz w zachwycie życiem
…że twoja kobieca moc jest w oddechu pełnym miłości do siebie, który daje ci poczucie bezpieczeństwa

Te i kilka innych bardzo osobistych wiadomości dostali ode mnie uczestnicy w formie kluczowych słów jakie zanotowałam podczas kilkuminutowej medytacji po każdej masażowej sesji Lomi, jaką wykonałam.

To taki mój OSOBISTY CERTYFIKAT Lomi dla każdego z was.
Dziękuję za inspirację.

PS Szydera kolegów Instruktorów oczywiście mnie nie ominęła i byli tacy co nazwali to ZDRAPKĄ. Choć autor tego komentarza sam był ciekawy co bym dla niego wydrapała. Niestety… OSOBISTE CERTYFIKATY Lomi wręczam tylko tym, którzy poddają się mojemu dotykowi.

Przewijanie do góry